A u mnie w tym deszczu wielkie braki. Susza. Mój portfel suszy się z pieniędzy. Świeci pustkami. We wrześniu zacznie mi brakować na jedzenie. Czyli szykuje się głodówka. Może zrzucę pare kilogramów z tego jeszcze troszkę wystającego zza spodni brzucha. Przydołoby mu się. Ale jeśli znów schudną mi cycki to będę na skraju rozpaczy. Wy, faceci, nie zdajecie sobie sprawy z tego, jak ciężko te cycki potem odchodować. Gramolą się niczym roślina bez światła. Ale później jest na co popatrzeć, mam rację?
Koniec. Każdy temat schodzi na cycki.
Niby tam mam pomysł na dorobienie kilku groszy. Ale kogo teraz stać na zrobienie sobie portretu za te marne grosze? Każdy tylko grosze dusi. Dusi, żeby nie suszyć portfela. To brutalne. Dusić czy suszyć?
Pieniądze. Spadnijcie mi z nieba. Obiecuję, że będę regularnie dawać na tacę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz