Mój Internet milczy w sprawie postów tutaj. Może dlatego, że pozostał w domu, a ja zrobiłam się mobilna, nie odwrotnie. Tak więc witam was długą ciszą w gniazdku. Int. po drugiej stronie kabla. Uprzedzam, że nie zapowiada nic, iż stan taki ulegnie zmianie, więc będę tu zglądać od święta do powrotu do domu, po prostu.