wtorek, 29 stycznia 2013
Demon zła.
Jedynymi słowami, które wypowiadam głośno w domu, gdy jestem sama są wykrzyczane:
-ZAMKNIJ SIĘ! do postaci irytującego, czarnego potwora. Tak samo irytującego, jak jego kompan. Biega po wszystkich zakamarkach zawalonego gratami, jak zwykle, mieszkania i wynajdzie milion rzeczy do uszkodzenia, zadrapania, zniszczenia, przewrócenia, połamania, wygięcia, rozerwania i pogryzienia. Skąd bierze się ta energia czarnego demona, to ja pojęcia nie mam. Wysiadam, kiedy muszę za nim biegać i nadążać ratować wszystko, co stoi na drodze. Ma straszne humory, nie da się dotknąć, przenieść, zabrać. Nic. I mean, da się, lecz nie bez obrażeń cielesnych. Syczy, parska, trzeszczy, chrzęści, stuka, chroboce, miauczy.
Kot demon zua.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz